CV – Twój pierwszy krok do wymarzonej pracy
Pamiętasz swoje pierwsze CV? Ja tak. Wypełnione ogólnikami, napisane byle jak, wysłane z nadzieją, że jakoś to będzie. Efekt? Cisza. Dopiero gdy zrozumiałem, że CV to nie formalność, a moja osobista reklama, zaczęły przychodzić zaproszenia na rozmowy. Dziś podpowiem Ci, jak uniknąć błędów, które sam kiedyś popełniłem.
Pustosłowie vs konkrety – walka o uwagę rekrutera
Większość CV roi się od fraz w stylu kreatywny, odpowiedzialny czy skupiony na wynikach. Problem? To jak mówić jestem fajny bez pokazania dlaczego. Zamiast tego:
– Prowadziłem fanpage → Zwiększyłem zasięgi o 150% w 3 miesiące
– Pracowałem w sklepie → Szkoliłem 2 nowych pracowników i poprawiłem rotację towaru o 20%
Proste? Tak. Skuteczne? Zdecydowanie!
Struktura – Twój sekretny sojusznik
Wyobraź sobie półkę w księgarni, gdzie kryminały mieszają się z poradnikami i książkami kucharskimi. Tak wygląda CV bez struktury. Klasyczny błąd początkujących? Wrzucanie wszystkiego do jednego worka. Tymczasem rekruter szuka konkretów jak igły w stogu siana. Rozwiązanie? Prosta hierarchia:
1. Dane kontaktowe (widoczne, nie na końcu!)
2. Doświadczenie (od najnowszego)
3. Wykształcenie
4. Umiejętności (tylko te istotne)
5. Dodatkowe aktywności (jeśli mają sens)
Złoty środek w objętości
Pamiętam, jak kolega wysłał 5-stronicowe CV na staż. Opisał tam nawet konkurs ortograficzny z podstawówki! Z drugiej strony – moja przyjaciółka ograniczyła się do pół strony i… nikt nie zrozumiał, co właściwie umie. Prawda jest taka: dla juniora idealne to 1, max 2 strony. Wszystko ponad to to strata czasu – swojego i rekrutera.
Personalizacja – Twój tajny kod dostępu
Pracowałem kiedyś w rekrutacji i widziałem setki identycznych CV. Ale jedno zapamiętałem do dziś. Kandydatka na asystentkę nie napisała po prostu znajomość pakietu Office, tylko: Automatyzowałam raporty w Excelu, oszczędzając zespół 5 godzin miesięcznie. Zgadnij, kto dostał zaproszenie jako pierwszy? Dokładnie! Personalizacja to nie ściema – to pokazanie, że rozumiesz, czego potrzebuje pracodawca.
Design – nie przeszkadzaj czytać!
Przeglądałem kiedyś CV w czerwonej czcionce na czarnym tle. Po 30 sekundach bolały mnie oczy! W CV design ma pomagać, nie przeszkadzać. 3 zasady, które działają:
• Czcionka: Arial 11-12 dla tekstu, 14 dla nagłówków
• Kolory: maksymalnie 2, stonowane
• Marginesy: minimum 2 cm
Nie musisz być grafikiem – wystarczy, że będziesz myśleć jak czytelnik.
Sprawdź zanim wyślesz – checklista
Przed ostatnim moim wysłaniem CV:
1. Czytałem je na głos (wykryłem 3 dziwne sformułowania)
2. Dałem mamie (znalazła 2 literówki)
3. Konwertowałem do PDF (bo Word potrafi płatać figle)
4. Nazwałem plik JanKowalski_CV_marketing.pdf (nie Document1)
Proste? Tak. Ale 90% osób tego nie robi. A Ty do której grupy chcesz należeć?
Pamiętaj: dobre CV to dopiero początek. Ale to właśnie ono otwiera drzwi. Warto poświęcić mu te kilka godzin – przecież chodzi o Twoją przyszłość. Powodzenia!